Gateholt to internetowy horror dla maksymalnie czterech osób. Wraz ze znajomymi wchodzicie do przeklętego miejsca, usuwacie ślady złego ducha i próbujecie się wydostać, zanim was dopadnie. To wczesna beta, więc mogą pojawiać się błędy i inne nieoczekiwane problemy.

Zadanie jest proste, presja już nie

Każde zlecenie zaczyna się w nawiedzonym miejscu z jasnym celem: usuńcie wszystkie ślady, by duch stracił nad nim kontrolę. Zajmujecie się różnymi rodzajami wskazówek, zamiast wciąż wykonywać tę samą czynność. Możecie zetrzeć zaschniętą krew, wyczyścić znaki wyryte na ścianie albo spalić przeklęty przedmiot. Zlecenia w pełnej wersji obejmują też uwalnianie uwięzionych dusz i zamykanie otwartych trumien. Jest 14 rodzajów prac oczyszczających, a każda wymaga innego narzędzia. Przed wejściem grupa wybiera, co zabrać, więc wyposażenie zależy od zadania i nie kompletujecie go dowolnie w trakcie rozgrywki.

Połączenie pracy z przetrwaniem nadaje celowi nietypowy rytm. Nie oczyszczacie pokoju z wrogów, by potem przejść do następnego. Zamiast tego wykonujecie małe, konkretne zadania w miejscu, gdzie główne zagrożenie pozostaje aktywne. Oznaczona ściana albo przeklęty przedmiot należy do celu, ale musicie do niego dotrzeć i użyć właściwego narzędzia, gdy duch przeszukuje okolicę. Układ pomieszczeń, widoczność i zagrożenie sprawiają, że każde zadanie może być ryzykowne, nawet jeśli samo w sobie jest proste.

Każdy usunięty ślad obniża też wartość Spirit Influence. Osłabiacie w ten sposób wpływ ducha, ale jednocześnie zaczyna was szukać bardziej agresywnie. Gdy wskaźnik spadnie dalej, budzą się słudzy; przy samym końcu duch wpada w szał.

Głównego ducha nie da się pokonać atakiem. Przedmioty dają wam trochę czasu lub pomagają zniknąć mu z oczu; nie zmieniają zlecenia w zestaw bojowy. Niektórych sług można na chwilę przepędzić, ale nie na stałe. Nadal chodzi o dokończenie oczyszczania i wydostanie się: chwilowa ulga nie oznacza, że pomieszczenie jest już bezpieczne.

Postać w czarnym stroju trzyma czerwony przedmiot przy drzwiach, a blada postać w czerwonej szacie zbliża się do niej.

Nawiedzenie zmienia przebieg zlecenia

Dopiero na początku rozgrywki dowiadujecie się, który zły duch jest na miejscu i którzy słudzy się obudzą. Ich zakłócenia są różne: jeden efekt może wypełnić pomieszczenia mgłą, inny zamienić pozycję sługi z dominującym duchem, a kolejny zbliża się, gdy odwrócicie wzrok. W demie są dwa duchy, Bride i Siren, oraz dwaj słudzy, Skeleton i Maid. Nawet taki niewielki zestaw tworzy różne kombinacje, a każdy efekt może zmienić to, co widzicie, albo poczucie bezpieczeństwa podczas oczyszczania.

Posiadłość to ciemne wnętrze z drewnianymi pokojami, korytarzami i krótkimi liniami widzenia. Widok z pierwszej osoby trzyma was blisko narzędzia w dłoniach i otaczającego pomieszczenia. Taka ciasna przestrzeń pasuje do gry, w której duch przerywa zwykłą pracę. Kierunkowe audio 3D i losowe, nieskryptowane straszaki sprowadzają nawiedzenie do tych samych wąskich pomieszczeń, w których wykonujecie zadania. Do kierunkowego dźwięku zalecane są słuchawki. Jeśli szukacie jasnej gry akcji z przeciwnikami do zastrzelenia, tutaj napięcie działa inaczej: macie cel do wykonania i zagrożenie, które utrudnia skupienie.

Współgracze pomogą wrócić

Gateholt obsługuje rozgrywkę online dla jednej do czterech osób, a także samotne wyprawy. W kooperacji dzielicie to samo niebezpieczne zlecenie zamiast tworzyć przeciwne drużyny. Możecie pokryć większy obszar, rozdzielając się, ale komunikacja zależy od odległości: czat głosowy działa w pobliżu. Współgracze blisko was mogą was usłyszeć, a osoby po drugiej stronie lokacji są poza zasięgiem.

Pomoc jest częścią systemu przedmiotów. Współgracz może wesprzeć kogoś w kłopotach talizmanem albo innym przedmiotem. Gdy gracz upadnie, zostawia serce; ktoś z drużyny może zanieść je do Kręgu Wskrzeszenia, by go przywrócić. Ratunek wymaga więc kolejnej przeprawy przez lokację, gdy zlecenie nadal trwa, zamiast automatycznego resetu dla całej drużyny. Talizmany mogą dłużej unieruchamiać sługi.

Wyjść, zarobić i wrócić

Udana ucieczka przynosi pieniądze, które można wydać na ulepszenia umiejętności i kosmetyczne dodatki dla postaci.

Brama pozwala wyjść nawet wtedy, gdy grupa nie może dokończyć zlecenia. Możecie ją zamknąć w trakcie i odejść, ale ta rozgrywka nie przynosi pieniędzy. To sposób na przerwanie niebezpiecznej próby, a nie punkt kontrolny zapisujący część postępów.

Demo oferuje w lobby poziomy trudności Coward, Easy i Normal; domyślnie wybrany jest Coward.

Co można zagrać już teraz

Darmowe demo rozgrywa się na jednej mapie, Posiadłości, i zawiera natychmiastowe ulepszenia oraz elementy kosmetyczne. Planowana pełna wersja ma rozszerzyć ofertę do co najmniej pięciu map i ponad dziesięciu duchów i sług, a także dodać kosmetyki i ulepszenia. Gra jest wciąż w produkcji; te treści są planowane, a nie dostępne w demie.

Jeśli szukacie ze znajomymi fabularnej kampanii ze wspólnym postępem rozdział po rozdziale, tutaj czekają na was zamiast tego wyprawy oczyszczające.

Czy to pasuje do waszej grupy?

Kooperacja online obsługuje do czterech osób; można też grać samotnie. Obecna wersja na PC obsługuje system Windows i wymaga szerokopasmowego internetu.

Pełna wersja wymaga co najmniej Windows 10 64-bit, procesora Intel Core i5-6600 lub AMD Ryzen 3 1200, 8 GB RAM i karty GTX 1050 Ti albo RX 560 z 4 GB VRAM; potrzebne są też szerokopasmowy internet i 5 GB miejsca na dysku. Zalecany zestaw to Windows 11 64-bit, i5-10400 lub Ryzen 5 3600, 16 GB RAM oraz GTX 1660 lub RX 5600 XT z 6 GB VRAM; wymagania dotyczące sieci i miejsca pozostają takie same. Demo wymaga mniej miejsca. Jeśli sprawdzacie, czy każdy komputer w grupie uruchomi pełną wersję, kierujcie się właśnie jej wymaganiami.

Gateholt pasuje znajomym, którzy chcą wspólnie wykonać ograniczone, napięte zlecenie, w którym sam cel budzi zagrożenie. Demo jest niewielkie, a pełna gra wciąż powstaje, więc to pierwszy wgląd w planowany, większy zestaw map, duchów i sług.

Zrzuty ekranu

Tagi