Zarządzanie gildią od zera

Gargadusa's Tower to symulator prowadzenia gildii awanturników, w którym rekrutujesz bohaterów, szkolisz ich, płacimy pensje i wysyłasz na misje. Pod miasteczkiem Hiltcrest obudziła się gigantyczna wieża, z której wylewa się potwór na okoliczne ziemie, a Korona zezwoliła niezależnym gildiom na walkę z nimi. Jesteś jednym z wielu Mistrzów Gildii, a większość z nich nie przetrwa.

Bohaterowie są generowani proceduralnie: każdy ma własny znak zodiaka Słońca i Księżyca, osobowość, statystyki, ambicje i wady. Berserker-baran nie przyjmie rozkazów tak jak taktyk-panna, a koziorożec nie zrozumie, że bliźniak-kieszonkowiec skrada się po każdym zleceniu. Masz 41 klas do wyboru, a twoim zadaniem jest rekrutować, szkolić i opłacać tych ludzi, nie przywiązując się do nich zbyt mocno — śmierć w wieży jest trwała.

Gildia rozwija się przez pokolenia. Budujesz koszary, zbrojownię, infirmary i plac treningowy, zatrudniasz skautów, astrologów i rzemieślników, pniesz się w hierarchii gildii i rywalizujesz w corocznych rankingach z 30 rywalizującymi gildiami, z którymi możesz też handlować i negocjować.

Współpraca i rywalizacja w grupie

Gra obsługuje tryb współpracy online oraz tryb PvP online, więc możecie grać razem lub przeciwko sobie. Współpraca przyda się przy dzieleniu obowiązków w gildii — ktoś ogarnia rekrutację i kontrakty, ktoś inny planowanie wypraw i zarządzanie budżetem, a decyzje o tym, kogo wysłać na który piętro, podejmujecie wspólnie. Tryb PvP pozwala zmierzyć się z innymi graczami zamiast lub obok rywalizacji z 30 gildiami sterowanymi przez grę.

Zanim zaczniecie

Wieża ma 100 pięter, a im niżej schodzicie, tym groźniej — złe posunięcie na 47. piętrze potrafi rzutować na gildię przez lata. Systemów jest sporo: ekonomia, reputacja, pogoda, polityka gildii i relacje między awanturnikami wpływają na siebie nawzajem, więc warto nastawić się na powolne, przemyślane decyzje zamiast na szybkie sesje.

Autor informuje, że gra jest w praktyce we wczesnym dostępie i stale ją aktualizuje. Gra wystartowała z grafiką zastępczą generowaną przez AI, którą autor stopniowo zastępuje ręcznie rysowanymi ilustracjami — do tej pory wymieniono 115 pozycji, więc wygląd będzie się zmieniał w czasie. Do pomocy przy pracach technicznych, takich jak poprawki błędów, modularizacja czy tłumaczenia, wykorzystuje Claude Code, podczas gdy projekt, fabuła i cała warstwa kreatywna pochodzą od autora. Tłumaczenia na ponad 15 języków też powstają z udziałem Claude'a, więc mogą zawierać błędy — można je zgłaszać na oficjalnym Discordzie.

Zrzuty ekranu

Tagi