Valheim zamienia wspólny świat survivalowy w długą podróż przez lasy, mokradła, góry i jeszcze dziwniejsze miejsca. Online może grać maksymalnie dziesięć osób, więc ze znajomymi możecie dzielić czas między budowę bezpiecznego domu, szukanie surowców, żeglowanie ku nowym wybrzeżom i walkę ze stworzeniami strzegącymi kolejnych krain. Potężni bossowie wyznaczają kierunek wypraw, ale większość pracy między tymi starciami musicie odkryć sami.

Taka mieszanka sprawdzi się w grupie, która chce czegoś więcej niż serii misji bojowych. Wieczór może zacząć się od wyprawy po zapasy, zmienić w podróż przez nieznane wybrzeże, a skończyć wspólnym transportem surowców do domu, gdy sztorm spycha łódź ku skałom. Świat nie podaje gotowej listy kolejnych kroków. Z czasem poznacie jego punkty orientacyjne, przepisy, zagrożenia i skróty.

Jeden świat, wiele rodzajów pracy

Trafiacie do proceduralnie generowanego zaświata inspirowanego mitologią nordycką. Biomy różnią się krajobrazem, surowcami i przeciwnikami, a przejście przez świat może zająć sporo czasu. Łąki są spokojniejszym miejscem, gdzie zbierzecie drewno i kamień na pierwszy schron. Dalej gęste lasy, mokradła, ośnieżone góry, równiny, mgły i wulkaniczne tereny zmieniają zarówno dostępne zasoby, jak i czyhające niebezpieczeństwa.

Pierwsza pętla rozgrywki jest łatwa do zrozumienia: zbieracie materiały, tworzycie narzędzia, budujecie schronienie i oddalacie się od bezpiecznych terenów. Gałęzie, kamienie i jedzenie zamieniają się w broń, stoły warsztatowe, stanowiska do gotowania, ściany i dachy. Nowe materiały odblokowują kolejne przepisy, więc każda wyprawa poszerza możliwości rzemieślnicze grupy. Zbieranie bywa powtarzalne, ale postępy widać: prowizoryczny obóz zmienia się w ufortyfikowaną salę, w której można gotować, naprawiać sprzęt i eksponować zdobycze.

Gra nie przydziela stałych profesji, które wyznaczałyby jedną osobę do budowania, a drugą do walki. Postacie mają dostęp do podobnego zestawu broni i wyposażenia, a role wynikają z planów grupy. Jedna wyprawa może polegać na zbieraniu drewna i kamienia, kolejna na polowaniu, a następna na podróży łodzią do odległego miejsca. Po powrocie każdy może pomóc przy ulepszeniach albo uznać, że dach potrzebuje jeszcze jednego piętra.

Wiking używa młota budowlanego, by postawić drewnianą ścianę na podniesionej platformie na Równinach.

Jedzenie zmienia podejście do walki

System jedzenia w Valheim to coś więcej niż pasek głodu. Różne potrawy zwiększają zdrowie i wytrzymałość, co wpływa na to, ile obrażeń wytrzymacie oraz jak długo możecie biegać, blokować ciosy i atakować. Lepsze przepisy pojawiają się wraz z nowymi składnikami i stanowiskami do gotowania. Efekty posiłku są tymczasowe, ale mogą zdecydować o przygotowaniu do wyprawy w niebezpieczny region.

Gotowanie ma więc praktyczne miejsce w cyklu przetrwania grupy. Składniki zebrane podczas eksploracji stają się posiłkami w domu; te pomagają w dłuższych podróżach i trudniejszych walkach; udana wyprawa dostarcza składników i materiałów na lepszy sprzęt. To prosty związek. Znaczenie jedzenia widać, gdy silny wróg zadaje duże obrażenia albo po długim biegu brakuje wytrzymałości przed kolejnym starciem.

Walka opiera się na znanych czynnościach: atakowaniu, blokowaniu, unikaniu i zarządzaniu wytrzymałością. Do wyboru są między innymi topory, miecze, łuki i tarcze. Wrogowie zachowują się różnie i stosują odmienne ataki, więc nowy teren lub stworzenie może sprawić, że dotychczasowy sprzęt będzie mniej skuteczny. Na otwartym terenie jest miejsce na manewry, ale w ciasnej ruinie lub leśnej ścieżce grupa może się stłoczyć. Możecie zmieniać broń i wytwarzać lepszy ekwipunek, zamiast wybierać klasę postaci.

Poziom trudności potrafi się wahać. Spokojny spacer po łące może zmienić się w ucieczkę, gdy pojawi się silniejsze stworzenie, a nowy biom może ukarać nieprzygotowaną grupę. Po śmierci niesione przedmioty mogą pozostać w miejscu upadku, a ich odzyskanie staje się kolejną wyprawą. Ryzyko dodaje światu charakteru, lecz może też wydłużyć krótką sesję, jeśli sprzęt zostanie daleko od domu.

Bossowie wyznaczają kierunek podróży

Postępy w głównych lądowych biomach zależą od potężnych regionalnych strażników zwanych Forsaken. Znalezienie bossa i przygotowanie się do walki nadaje eksploracji cel. Nie jest to osobna aktywność uruchamiana przez dobieranie graczy: grupa gromadzi potrzebne rzeczy, dociera na miejsce starcia i wraca z jego konsekwencjami do tego samego trwałego świata. Zwycięstwo popycha postępy naprzód i otwiera drogę do surowców wyższego poziomu oraz nowych regionów.

To szeroka podróż, a nie łańcuch oddzielnych poziomów. Możecie szukać miejsca bossa, budować w pobliżu schronienie, zbierać składniki i ulepszać broń, zanim dojdzie do walki. Znajomi mogą wspólnie realizować ten sam cel, zajmując się różnymi rzeczami, choć wszyscy uczestniczą w tej samej pętli survivalowej. Osoby lubiące walkę mogą skupić się na wrogach i sprzęcie; pozostali znajdą zajęcie przy gotowaniu, budowaniu i zbieraniu.

Starcia z bossami wynagradzają przygotowania, ale nie są jedyną atrakcją. Możecie też badać ruiny i jaskinie, odkrywać surowce oraz przepisy, które zmieniają wyposażenie grupy. Świat pozwala zboczyć z trasy: pobliskie wybrzeże może skrywać przydatny materiał, fragment lasu może wymagać wykarczowania, a nowy pomysł na budowę może stać się głównym projektem wieczoru. Ta sama wspólna mapa sprawdzi się zarówno przy wyznaczonym celu, jak i swobodnym włóczeniu się.

Żeglowanie nadaje znaczenie odległościom

Gdy otwierają się kolejne wyspy i wybrzeża, łodzie stają się częścią przygody. Drakkar może zabrać grupę przez otwarte morze, ale morska trasa nie jest ekranem ładowania między miejscami. Wiatr, fale, pogoda i nieznane wybrzeża wpływają na podróż. Łódź jest też wspólną przestrzenią: możecie płynąć razem, wypatrywać lądu i dotrzeć na miejsce jako załoga, zamiast pojawić się przy znaczniku misji.

Podróż może trwać długo, a niektórych cennych surowców nie da się przenieść przez portal. Planowanie celu oraz sposobu powrotu z ładunkiem staje się częścią postępów. Wyprawa może obejmować żeglugę do brzegu, znalezienie miejsca do lądowania, eksplorację w głębi lądu, załadowanie łodzi i powrót. Trasa wyglądająca na krótką na mapie może zamienić się w długą wycieczkę, gdy pogodę lub teren trudno pokonać.

Dwóch zakapturzonych wikingów stoi przy drakkarze na skutej lodem plaży pod jasnym niebem.

Podróże zmieniają też tempo rozgrywki. Dzień może łączyć intensywną walkę w jaskini lub ze starciem z bossem ze spokojnym odcinkiem pod żaglami. Ta cisza jest częścią rytmu gry, lecz grupy szukające nieustannej akcji mogą uznać zbieranie i transport za monotonne. Valheim wymaga przewożenia rzeczy przez świat, zamiast pomijania każdej podróży.

Baza staje się częścią trasy

Baza to zarówno praktyczne schronienie, jak i projekt budowlany. Stoły warsztatowe, skrzynie, stanowiska do gotowania, łóżka i umocnienia dają powód, by zbudować coś większego niż mała chatka. Dachy i konstrukcja mają znaczenie: duża sala wymaga czegoś więcej niż dekoracyjnych elementów, a fizyczny układ budowli sam jest częścią wyzwania. Możecie postawić funkcjonalny budynek albo stworzyć wioskę czy fortecę, która stanie się rozpoznawalnym domem grupy.

Położenie wpływa na użyteczność bazy. Osada blisko surowców skraca niektóre trasy, a placówka przy niebezpiecznym regionie daje grupie miejsce do spotkań. Budując w świecie, trzeba brać pod uwagę teren i zagrożenia. Najazdy mogą sprowadzić wrogów pod wasze budynki, więc miejsce, które długo ulepszaliście, może stać się areną obrony.

Budowanie dobrze kontrastuje z trudniejszymi wyprawami. Jedna osoba może zbierać materiały, druga polować, a trzecia urządzać nowy warsztat; wszystko trafia do tej samej wspólnej przestrzeni. Budowa wymaga jednak czasu i surowców, a elementy nie zawsze układają się w terenie tak, jakbyście chcieli. Grupa szukająca gotowej bazy przekona się, że Valheim oczekuje zbudowania własnej.

Serwer i wielkość grupy

Valheim obsługuje od jednego do dziesięciu graczy online. Gra skupia się na kooperacyjnym PvE; walka między graczami jest dobrowolna, a każda osoba może włączyć PvP z ekranu ekwipunku. Możecie hostować prywatny lub publiczny świat peer-to-peer, do którego znajomi dołączają online. To prosty sposób na zebranie grupy, ale świat działa tylko wtedy, gdy gospodarz utrzymuje sesję.

Serwer dedykowany utrzymuje świat dostępny niezależnie od osoby, która go utworzyła, lecz wymaga konfiguracji i czasem ustawień sieciowych. Opcja Crossplay korzysta z przekaźnika i może wyeliminować konieczność przekierowania portów routera na serwerze dedykowanym. Znajomi mogą dołączyć za pomocą kodu z gry, również między obsługiwanymi platformami. Valheim ma czat tekstowy; do rozmów głosowych potrzebna jest osobna aplikacja.

Maksimum dziesięciu osób pomieści dużą paczkę, ale świat nie został zaprojektowany tak, by w każdym starciu przydzielać dziesięciu osobom osobne zadania. Budowanie i eksploracja pozwalają działać w różnym tempie, a zagrożenia mogą zwołać większą grupę do jednej walki. Możecie też grać w mniejszym składzie; limit nie oznacza wymaganej liczebności. Gra obsługuje kontrolery oraz mysz i klawiaturę.

Czy Valheim pasuje waszej grupie?

Valheim najlepiej sprawdzi się u znajomych, którzy chcą trwałego świata, w którym walka, rzemiosło i eksploracja napędzają się nawzajem. Bossowie dają cele na dłużej, lecz codzienne postępy wynikają ze zbierania surowców, gotowania, budowania i szukania kolejnego przydatnego materiału. Możecie wyruszyć razem na niebezpieczną wyprawę albo spędzić wieczór na ulepszaniu bazy i przygotowaniach do podróży.

Ceną jest czas. Niektóre wyprawy po surowce bywają powtarzalne, przewożenie ich na duże odległości może zająć cały wieczór, a budowanie wymaga cierpliwości. Świat może też ukarać nieprzygotowaną grupę, zwłaszcza gdy po śmierci sprzęt zostanie daleko od najbliższego bezpiecznego schronienia. Modyfikatory świata pozwalają dostosować walkę, dostępność surowców, kary za śmierć i portale podczas tworzenia lub konfiguracji świata.

Jeśli lubicie survivalowe gry, w których podróż między celami jest równie ważna co finałowy boss, Valheim daje wiele wspólnych przeżyć: salę, którą zbudujecie, łódź, którą zwodujecie, składniki przywiezione do domu i strażnika, którego w końcu pokonacie. Jeżeli wolicie krótkie, samodzielne rundy albo szybkie podróżowanie, otwarte postępy i logistyka mogą wymagać więcej czasu, niż chcecie poświęcić.

Zrzuty ekranu

Tagi