O czym jest Dying Light 2 Stay Human: Reloaded Edition
Minęło 20 lat od wydarzeń z pierwszej części. Wirus wygrał, a ludzkość powoli wymiera. Wcielasz się w Aidena Caldwella, wędrującego Pielgrzyma, który dostarcza towary, roznosi wieści i łączy nieliczne osiedla ocalałych na zniszczonych przez epidemię ziemiach. Jego prawdziwym celem jest odnalezienie siostry Mii, którą zostawił jako dziecko, uciekając przed eksperymentami doktora Walta. Kiedy dowiaduje się, że Mia może wciąż żyć w Villedor, ostatnim mieście na Ziemi, rusza w drogę, by zmierzyć się z przeszłością.
Villedor to jedna z ostatnich twierdz ludzkości. W dzień ocalałcy starają się żyć normalnie, zawierają znajomości i snują plany na jutro. Po zachodzie słońca sytuacja się odwraca: na ulice wychodzą groźniejsze istoty i przejmują kontrolę nad miastem. Zostanie po zmroku zbyt długo może oznaczać, że nie wrócisz. W 2036 roku zostało już tylko kilka osiedli, a hordy zombie rosną w siłę.
Jak gra się wspólnie
Przetrwanie w Villedor jest łatwiejsze z innymi. Możecie połączyć siły z maksymalnie trzema graczami i razem przemierzać miasto. Wspólnie poznajecie historię, bierzecie się za wyzwania Pilgrim Outpost albo po prostu siejecie chaos na ulicach. Gra działa w trybie kooperacji online, więc cała ekipa może spotkać się w jednej sesji.
Samotne granie też jest pełnoprawne — tytuł obsługuje tryb jednoosobowy, a postępy zapisują się w Steam Cloud. Dostępne są osiągnięcia Steam, a sterowanie działa z pełnym wsparciem pada, w tym DualShock i DualSense. Grę można też udostępnić w rodzinie oraz streamować na telewizorze przez Remote Play.
Parkour, walka i rytm dnia
Kluczem do przetrwania jest parkour. Skakanie po dachach, huśtanie się po miejskiej zabudowie, jazda po ziplinach — to nie tylko sposób na przemieszczanie się, ale też na ucieczkę, kiedy szanse nie są po twojej stronie. Nie wszystkie walki da się wygrać, więc bieganie po dachach bywa mądrzejsze niż stanie w miejscu.
Walka ma być kreatywna i dosadna: możesz tłuc, ciąć i rozczłonkować przeciwników, a broń nie jest jedynym rozwiązaniem — ruchy parkouru też da się wykorzystać do ataku. W samej Villedor znajdziesz arsenał, który przyćmiewa niejeden postapokaliptyczny skład. Zanim ruszysz, zaplanuj dzień tak, by noc nie zastała cię na ulicy.