Dwanaście przycisków mniej, a walka zostaje
Divekick to bijatyka zbudowana z dwóch przycisków. Nie ma krzyżaka ani ruchu w bok — jest Dive, który wysyła postać pionowo w górę, i Kick, który sprawia, że leci stopami do przodu pod kątem w dół. Kopnięcie na ziemi odbija gracza od przeciwnika. Pierwsze trafienie wygrywa rundę, a pięć wygranych rund kończy mecz. Cała gra sprowadza się więc do jednego ciosu na rundę, więc liczy się timing, dystans, czytanie zamiarów i szybka reakcja. Zamiast uczyć się kombinacji, od razu grasz.
Jak grać razem
Divekick obsługuje tryb lokalny dla dwóch graczy, więc wystarczy jedna kanapa i dwa pady. Przypisanie przycisków da się szybko przebudować, co przydaje się, gdy w pokoju siedzi kilka osób i każda woli inny układ. Jest też gra pojedyncza oraz rankingowe i nierankingowe mecze online oparte na netcodzie GGPO, z tablicami wyników dla poszczególnych postaci i osobną tabelą ogólną. Dzięki Remote Play Together znajomi z Discorda mogą dołączyć do sesji zdalnie.
Postacie i zawartość
W grze jest ponad czternaście postaci, każda z własnym stylem walki i techniką specjalną. Do zestawu dochodzą dwie dodatkowe: Fencer z Nidhogga i Johnny Gat ze Saints Row. Każda postać ma własną historię — wprowadzenie, zakończenie i walki z rywalami. Tryb fabularny da się więc przejść wielokrotnie, raz dla każdej postaci.
Zanim zaczniecie
Divekick jest parodią bijatyk, ale zasady są konkretne: jeden cios kończy rundę, więc pojedynczy błąd kosztuje od razu. Nie ma tu uczenia się ruchów — jest za to czytanie przeciwnika i pilnowanie dystansu. Gra działa w trybie lokalnym i online, ma pełne wsparcie Steamworks, w tym Big Picture Mode, więc da się ją odpalić na kanapie bez kombinowania. Dobry na start, gdy ktoś z ekipy nie zna gatunku, i dobry na długie serie remisów, gdy wszyscy już wiedzą, o co chodzi.