Łowca w gotyckim świecie

W Tearscape grasz jako łowca, który przemierza mroczny, połączony świat pełny lochów. To 2D action-adventure oglądane z góry, z pikselową grafiką w stylu klasyków z Game Boy Color. Walka stoi w centrum: każdy cios i unik ma znaczenie, a pasek wytrzymałości szybko wymusza myślenie o tym, kiedy atakować, a kiedy się cofnąć. Na ekranie pojawiają się zniekształcone potwory, a prawdziwą próbą są bossy — ogromne, odrażające stwory zrodzone z mrocznych eksperymentów, gdzie liczy się precyzyjne wyczucie czasu i opanowanie swoich umiejętności.

Eksploracja i rozwój postaci

Mapa jest nieliniowa i mocno ze sobą powiązana: rozgałęzione ścieżki, ukryte skróty i sekretne obszary zachęcają do wracania w znane miejsca z nowymi zdolnościami. W lochach czekają unikalne wyzwania, potężne przedmioty i groźni wrogowie. Znajdujesz narzędzia, które działają zarówno w walce, jak i podczas eksploracji, a odblokowane umiejętności otwierają wcześniej niedostępne przejścia i głębsze sekrety świata. Leczenie jest ograniczone — masz określoną liczbę flakonów, więc warto je oszczędzać na trudniejsze fragmenty. Statystyki postaci można ulepszać, żeby utrzymać skuteczność w starciach. Po drodze trafiasz na NPC-ów: niektórzy służą wskazówkami, inni proszą o pomoc, a część ma własne, ukryte zamiary — każda rozmowa dokłada coś do historii.

Wspólne granie

Tearscape jest oznaczone jako gra dla jednego gracza, ale na liście funkcji Steam znajduje się Remote Play Together. Dzięki temu ktoś z Twoich znajomych może dołączyć do rozgrywki zdalnie, bez własnej kopii gry — przyda się to zwłaszcza, gdy chcecie wspólnie obejrzeć trudniejszą walkę z bossem albo wspólnie rozpracować ukrytą ścieżkę. Zanim zaczniecie, warto wiedzieć, że tytuł należy do souls-like'ów i metroidvanii: wymaga cierpliwości, uczenia się wzorców wrogów i wielokrotnego powtarzania trudnych fragmentów. Gra obsługuje pada, co przy tej precyzji walki bywa wygodniejsze niż klawiatura.

Zrzuty ekranu

Tagi