Czym jest QUSHA

QUSHA to chińsko stylizowany roguelike survivor, w którym wcielasz się w początkującego adepta daoistycznej szkoły w świecie opanowanym przez demony. Widok z góry, strzelanie i ciągłe fale przeciwników: biegniesz, castujesz zaklęcia i usuwasz hordy, aż padniesz albo przejdziesz dalej. Rozwój działa w pętli typowej dla tego gatunku — zabijasz, rośniesz, odblokowujesz kolejne talizmany i techniki daoistyczne, a potem składasz je w silniejsze kombinacje. Im dłużej trwasz, tym więcej zaklęć masz do dyspozycji i tym łatwiej utrzymać się przy życiu w samym środku tłumu.

Gra działa na Unreal Engine 5, więc na ekranie potrafi zmieścić się naprawdę sporo demonów naraz. Walka jest gęsta: ciosy bronią, rzuty zaklęciami i zasłony pocisków lecące w obie strony, w klimacie bullet hella. Do tego dochodzi widoczna przemoc — tagi zawierają gore, więc spodziewaj się krwi i dosadnych efektów trafień.

Jak gra się wspólnie

QUSHA ma tryb kooperacji online, więc możecie wskoczyć do sesji razem zamiast grać w pojedynkę. Każdy z was rozwija własnego adepta, zbiera talizmany i układa swój zestaw zaklęć, a wspólna walka polega na tym, żeby utrzymać się przy życiu jak najdłużej i wzajemnie się zasłaniać w momentach, gdy na ekranie robi się ciasno. Klasyczny podział ról nie jest narzucony — liczy się to, kto jakie zaklęcia wylosował i jak te zaklęcia ze sobą zgrał.

Ponieważ jest to survivor, sesja ma charakter przebiegu: zaczynacie, rosnącie razem, a kończy się w chwili, gdy horda was przerasta. Dlatego dobrze sprawdza się podejście na kilka rund — jedna próba to kilkanaście minut wspólnej zabawy, a wynik porównujecie między sobą.

Co warto wiedzieć przed startem

QUSHA jest projektem kursowym z programu nauczania tworzenia gier indie, a nie pełnoprawną komercyjną produkcją. Zakres jest przez to mniejszy niż w typowym komercyjnym survivorze — licz się z bardziej kameralną zawartością i potraktuj to raczej jako sprawdzenie pomysłu niż wyczerpujące doświadczenie. Autorzy otwarcie zapraszają do wyprawienia gry i podzielenia się wrażeniami.

Mechanicznie: gra jest nastawiona na powtarzalne przebiegi, więc pierwsze podejście służy raczej do ogarnięcia systemu zaklęć niż do dojścia daleko. Tagi obejmują singleplayer i idle, więc da się też grać w pojedynkę, bez czekania na resztę. Zanim wskoczycie do kooperacji, warto wspólnie ustalić, kto na czym chce się skupić — talizmany i ich kombinacje to sedno rozwoju, a różne zestawy zaklęć w drużynie dają wam większy zakres walki w gęstych momentach.

Zrzuty ekranu

Tagi