Warsztat, z którego trzeba wyjść
Escape First Alchemist to gra ucieczkowa widziana z perspektywy pierwszej osoby. Wcielasz się w praktyka reclusivego alchemika Trismegistusa, który uwięził zarówno siebie, jak i ciebie w swoim warsztacie. Twoim zadaniem jest uwolnić mistrza, a żeby to zrobić, musisz przeszukać pomieszczenie, obejrzeć znalezione artefakty i zebrać brakujące wskazówki. Warsztat powstał na bazie prawdziwej historii alchemii, doprawionej wątkiem fantasy, więc otoczenie jest konkretne i pełne przedmiotów do obejrzenia, a nie tylko dekoracji.
Wspólne rozwiązywanie zagadek
Gra działa solo oraz we współpracy online do 4 osób. Można też rywalizować i sprawdzać, kto pierwszy rozwiąże zagadki. Współpraca opiera się na logice, obserwacji i komunikacji: jedna osoba może zauważyć coś, czego nie widzą pozostali, więc warto głośno dzielić się spostrzeżeniami i dzielić zadania. Po drodze znajdujesz składniki i przepisy na mikstury, a z nich warzysz mikstury o różnych efektach, które pomagają przejść dalej. Całość prowadzi liniowo, więc grupa nie zgubi się w otwartym świecie i skupi się na kolejnych łamigłówkach.
Zanim zaczniecie
Mistrz Trismegistus jest w pełni udźwiękowiony i nie odpuszcza: błaga, żeby go uwolnić, ale przy tym komentuje każde wasze działanie, śmieje się z porażek i lekceważy sukcesy. To stały element rozgrywki, nie tło. Gra zaczyna się od tego, że jesteście uwięzieni razem z nim, więc nie ma tu ucieczki przed zagadkami — trzeba je przejść. Zanim ruszycie, ustalcie, kto czym się zajmuje, i pamiętajcie, że część wskazówek wymaga dokładnego obejrzenia przedmiotów. Tytuł obiecuje, że rzeczy nie są tym, czym się wydają, więc warto czytać i oglądać wszystko uważnie, a nie tylko szukać kluczy.