Planszówka, w której liczy się kasa

DOKAPON! Sword of Fury to połączenie planszówki i RPG-a: kręcisz kołem, przesuwasz się po mapie świata, walczysz z potworami, kupujesz bronie i zdobywasz kolejne poziomy. Cały sens gry sprowadza się do jednego — na końcu wygrywa ten, kto zgromadził najwięcej majątku. Zasady są po to, żeby je łamać: można plądrować, kraść i psuć zabawę znajomym, a i tak gra uznaje to za legalną drogę do bogactwa. W świecie funkcjonuje system sojuszy, turniej Tenkaichi i inne wydarzenia, które przyspieszają zarabianie. Można też po prostu zwiedzać duży świat jako zwykła przygoda RPG, bez kombinowania.

Jak gra się wspólnie

Do stołu zasiada do czterech graczy lokalnie na jednej kopii gry. Jeśli nikt nie jest blisko, zostaje tryb online. Rozgrywkę można przerwać w dowolnym momencie, a później wczytać zapis i wrócić do partii — autosave działa też przy dłuższych sesjach. Walka jest prosta i przypomina kamień-papier-nożyce: rzut monetą wyłania, kto zaczyna, a w swojej turze wybierasz jeden z czterech typów ataku. Trafienie w słaby punkt przeciwnika daje ogromne obrażenia, ale źle odczytana obrona sprawia, że to ty przyjmujesz cios. Jedna pomyłka potrafi odwrócić losy starcia, więc czytanie przeciwnika jest tu ważniejsze niż statystyki.

Ustawienia przed pierwszą partią

W menu Systemu znajdziesz sporo opcji do przestawienia. Ustawiasz liczbę tygodni trwania rozgrywki, co pozwala skrócić partię, gdy macie mało czasu. Dostępne są też modyfikacje balansu, na przykład nieskończona magia czy ograniczenie liczby wizyt Wallace'a. Prętność gry podbija się mnożnikiem do 5x, działa też w trybie online i skraca czekanie między turami. Muzykę bitewną można podmienić na motywy z wcześniejszych odsłon serii. Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z Dokaponem, grywalność można sobie nieco ułatwić. Grafika występuje w dwóch wariantach: odświeżone modele 3D i wygładzone ilustracje albo oryginalne piksele, przełączane według uznania. Są też ustawienia obrazu, w tym HD i proporcje panoramiczne.

Zrzuty ekranu

Tagi