Polowanie na bossów w kolorowym chaosie
Voidigo to roguelite shooter oglądany z góry, w którym cała gra kręci się wokół tropienia i pokonywania bossów. Wrogowie zarażeni korupcją Pustki atakują falami, a ty odpowiadasz ostrzałem z broni dystansowej albo ciosem w zwarciu. Walka jest szybka i wymaga ciągłego ruchu: kluczowe jest unikanie, wyczekiwanie na luki w ostrzale i ogłuszanie przeciwników tupnięciami, żeby odwrócić przewagę na swoją stronę. Kolejne podejście generowane jest proceduralnie, więc układ etapów i dobór przeciwników nie powtarzają się w identyczny sposób.
Boss, który ucieka, a potem rusza za tobą
Bossów jest wielu i każdy z nich jest zdeformowany przez Pustkę. Nie stoją na miejscu do końca starcia — potrafią uciec w trakcie walki, zostawiając ci decyzję: ruszyć za nimi od razu albo się przegrupować. Zwlekanie ma swoją cenę, bo po zbyt długim wahaniu to bossi zaczynają polować na ciebie. W trakcie zabawy zbierasz power-upy, które łączą się w synergia, a zdobyte bronie i zasoby możesz wymieniać, żeby dopasować zestaw do własnego stylu gry.
Wspólne granie przy jednym ekranie
Voidigo ma tryb lokalnej kooperacji, więc jedna osoba może dołączyć do drugiej na tym samym ekranie i razem siać chaos na planszy. Dla graczy, którzy siedzą w różnych miejscach, dostępna jest funkcja Remote Play Together — dzięki niej druga osoba dołącza do sesji przez stream, bez konieczności posiadania osobnej kopii gry. W praktyce oznacza to, że jedna osoba odpala grę, a reszta ekipy wskakuje do rozgrywki i wspólnie rusza na bossów.
Zanim zaczniecie
Seria tagów jasno mówi, czego się spodziewać: to tytuł trudny, nastawiony na pojedynczego gracza, z żywą, kreskówkową oprawą i sporym poczuciem humoru. Rozgrywka to typowy twin-stick shooter z gęstą gradą pocisków, więc liczą się refleks i cierpliwość — pierwsze podejścia raczej kończą się porażką, a postęp przychodzi z wprawą. Warto od razu wiedzieć, że śmierć jest częścią zabawy, a każde nowe podejście daje inne bronie i power-upy do wypróbowania.