Szybki strzelaninowy roguelite w spalonym świecie
Roboquest to FPS z mechanikami roguelite, osadzony w przyszłości po apokalipsie. Wcielasz się w przebudzonego Guardian robot, a towarzyszy ci Max, młoda zbieraczka, która znalazła go w piaskach. Rok 2700, ludzie żyją rozrzuceni po pustyni i walczą o przetrwanie. Kaniony wokół nich pełne są wrogich botów, które nie chcą was wpuścić dalej. Zasada jest prosta: biegnij, strzelaj, zabieraj ulepszenia po drodze i walcz z potężnymi bossami. Poziomy są generowane losowo, z mieszanki gotowych i losowych fragmentów, więc każdy przebieg wygląda inaczej.
Wspólne granie we dwójkę
Grasz sam albo w kooperacji dla 2 osób ze znajomym. Możecie też trafić na innych graczy przez publiczne matchmaking i tryb międzyplatformowy. Współpraca sprowadza się do tego, że razem przecinacie hordy botów, dzielicie się ulepszeniami znalezionymi po drodze i wspólnie ogrywacie bossów. Każdy z was wybiera jedną z klas Guardianów: jedna prowadzi armię dronów, inna miata rakietami grupy wrogów, a trzecia stawia na skradanie i nagły atak z zaskoczenia. Klasy różnią się też zestawami ulepszeń, więc w duecie łatwo złożyć dwie komplementarne budowy i szukać synergii między nimi.
Ruch, bronie i budowanie buildu
Szybkość ruchu jest tu kluczowa. Musisz opanować bieg, skoki i manewry ucieczki, żeby przeżyć w gęstym ogniu wroga. Arsenał obejmuje strzelby, karabiny, snajperki, a także moździerz i wyrzutnię flar. Po drodze zbierasz wkręty, które wydajesz w bazie na trwałe ulepszenia i nowe elementy rozgrywki, dzięki czemu kolejne podejścia pozwalają zajść dalej. Baza rozwija się niezależnie od tego, czy przebieg się udał.
Czego się spodziewać przed startem
Gra jest nastawiona na wysokie tempo i permak śmierci: gdy boty cię zniszczą, wracasz do bazy i zaczynasz od nowa. To wymaga cierpliwości w nauce wzorców wroga oraz opanowania ruchu i strzelania. Poziomy mają różne motywy i atmosferę, a rozgrywkę wspiera autorska ścieżka dźwiękowa dopasowana do szybkiej akcji.