Czym jest Q-UP

Q-UP to gra, w której każdy rundy wynik zależy od rzutu monetą. Autorzy opisują ją jako połączenie clickera, wieloosobowej strategii i symulatora kapitalizmu, w którym liczby raz rosną, raz spadają. Nie ma tu zręcznościowych testów ani mechanik do wytrenowania — decyduje los, więc każda partia jest w teorii w pełni sprawiedliwa. Tytuł powstał od zespołu, który zrobił Universal Paperclips i Babble Royale, i widać w tym tę samą obsesję na punkcie liczb, postępu i absurdalnej korporacyjnej rywalizacji.

Rozgrywka toczy się wokół drabinki, na której zdobywasz Q Experience. W tle toczy się dramatyczna walka o władzę w branży eSports, a stawka sięga nawet przyszłości wszechświata. Klimat jest celowo przerysowany i satyryczny — w opisie przewijają się korporacyjne przejęcia, działający dorywczo trzytonowy wieloryb i „spooky action at a distance". Gra łączy tagi takie jak auto battler, incremental i deckbuilding, więc spodziewaj się budowania zestawów i obserwowania, jak system sam wykonuje twoje ruchy.

Jak gra się wspólnie

Q-UP jest nastawione na rywalizację drużyn 4v4, więc najlepiej sprawdza się, gdy całą ekipę zbierzesie po jednej stronie. Możecie grać razem w jednej drużynie, dobierać się losowo przez solo-Q albo w ogóle ominąć innych graczy i zmierzyć się z botami w trybie dla jednej osoby. Steam wskazuje zarówno współpracę online, jak i pojedynki online, więc format dopasujecie do tego, na co macie ochotę.

Do dyspozycji jest 8 grywalnych bohaterów, każdy z własnymi umiejętnościami i zdolnościami. Odkryjesz ponad 200 przedmiotów, wokół których można budować buildy, oraz ponad 400 umiejętności do odblokowania. Kluczowy jest tu unikalny system komb zdolności oparty na geometrycznych wyzwalaczach — umiejętności łączą się według kształtów i reguł, a nie według klasycznych synergii. Twórcy podają, że daje to 1,38 × 10¹¹² sposobów na grę, co dobrze oddaje skalę kombinowania.

Co wiedzieć przed startem

Najważniejsze: wszystko rozstrzyga rzut monetą, 50 na 50. Nie ma tu smurfów, tryhardów ani testów czasu reakcji, ale jest też pełna losowość — przegrana nie zawsze znaczy, że zagrałeś źle. Jeśli szukasz tytułu, w którym wynik zależy od twoich decyzji i refleksu, Q-UP będzie frustrujące z założenia. Jeśli natomiast odpowiada ci gra o zarządzaniu liczbami, budowaniu zestawów i obserwowaniu, jak los rozdaje karty, to trafisz w punkt.

Warto też wiedzieć, że tytuł łączy w sobie elementy RPG, strategii i symulacji, więc przed pierwszą partią przyda się przejście dostępnych bohaterów i przedmiotów, żeby zrozumieć, jak układają się w build. Gra działa zarówno w pojedynkę przeciw botom, jak i w pełnej obsadzie 4v4, więc możesz zacząć spokojnie od trybu dla jednej osoby, a dopiero potem wskoczyć do meczu z zespołem.

Zrzuty ekranu

Tagi