Obrona zamków w No Heroes Here

No Heroes Here to siekiera akcji i tower defense w pixelowej oprawie, w której grasz jednym z Non-Heroes. Królestwo Noobland kiedyś było największe i najpotężniejsze, ale najazd tajemniczych sił pozbawił je chwały. Król zgromadził bohaterów i w każdej bitwie nosił trzy szczęśliwe amulety: medalion, misia i koronę. Gdy amulety zaginęły w walce, przyszła słabość i klęska. Ostatni Bohater Noobland rusza więc ich odzyskać, a po drodze trzeba bronić zamków i królestwa przed nadciągającym złem.

Rozgrywka to połączenie platformówki, obrony z wieżami i zarządzania zasobami. Współpraca i podział zadań są tu ważniejsze niż indywidualne umiejętności — każdy członek ekipy ma do odegrania swoją rolę w nadchodzących bitwach. W trakcie zabawy wytwarzasz i używasz różnych przedmiotów, a do dyspozycji masz między innymi kule armatnie, więc wybór amunicji zależy od sytuacji. Po drodze rekrutujesz kolejnych Non-Heroes do bandy obrońców zamków, a na drodze staje dwunście typów wrogów do pokonania.

Jak gra się wspólnie

W No Heroes Here grasz od jednego do czterech osób, lokalnie albo online. Wspólna sesja sprowadza się do koordynacji: ustalacie, kto produkuje, kto rozstawia obronę i kto odpiera ataki, bo bez podziału pracy szybko robi się chaos. Tryb dla jednego gracza działa, gdy nikt nie może dołączyć, a gdy brakuje znajomych, można trafić do meczu online z innymi graczami. Do wyboru jest też tryb normalny oraz hardcore, w którym masz jedno życie.

Zanim zaczniecie

Gra ma trzy różne regiony, każdy z własnymi mechanikami, wrogami i specyfiką, więc kolejne etapy wymagają innego podejścia. Oprawa to piksele i sceneria fantasy w stylu średniowiecznym, a rozgrywka toczy się w dwuwymiarowym świecie. Przed pierwszą sesją warto podzielić role i zdecydować, kto czym się zajmuje — koordynacja jest tu kluczem do przetrwania, a brak planu szybko kończy się utratą zamku.

Zrzuty ekranu

Tagi