Ciemność, w której trzeba się odnaleźć

Into Black to pierwszoosobowa przygodówka akcji w VR, która wrzuca cię na tajemniczą planetę gdzieś na krańcu kosmosu. Wcielasz się w Benjego Mitchella, samotnego poszukiwacza wraków, który wraz ze swoim niezbyt zaradnym droidem pomocnikiem trafia w tajemnicę sięgającą korzeni samego wszechświata. Kampania jest w pełni udźwiękowiona, więc słucha się dialogów, a nie tylko czyta napisy. Twoim głównym celem jest prosty: naprawić statek i wydostać się stamtąd. Po drodze kopiesz w skale, zbierasz surowce, przeszukujesz szczątki i walczysz z obcymi bestiami czającymi się w mroku. Całość utrzymana jest w klimacie grozy i atmosfery, ale z nutą humoru, głównie za sprawą droida, który najchętniej zająłby się zaparzeniem herbaty.

Wspólne schodzenie w głębinę

Całą kampanię możesz przejść w kooperacji z maksymalnie trzema znajomymi, więc w pełnej ekipie jesteście cztery osoby. Możecie też grać w pojedynkę, jeśli woliczecie samotną przygodę. Niezależnie od składu, rozgrywka opiera się na eksploracji, wydobywaniu zasobów i walce. Współpraca przydaje się szczególnie przy przeszukiwaniu kolejnych biomów: komór magmowych, zalanych jaskiń, labiryntowych tuneli i gniazd obcych. Każdy z was zbiera surowce, które służą do ulepszania postaci i narzędzi oraz naprawy statku, więc warto się dzielić łupem i planować, kto w co inwestuje. W trybie wieloosobowym światło latarki i cienie działają w czasie rzeczywistym, co daje sporo zamieszania, gdy kilka źródeł światła migocze naraz w ciemnym korytarzu.

Tryb "Singularity" dla rywali

Poza kampanią jest jeszcze "Singularity" — sieciowy tryb PvPvE, w którym mierzysz się z maksymalnie jedenastoma innymi graczami. Wszyscy poruszacie się po kurczącym się labiryncie, zbieracie jak najwięcej łupów i zawieracie tymczasowe, kruche sojusze. Chciwość słono kosztuje: kto nazbiera za dużo i nie zdąży się wycofać, wychodzi z niczym. To odmiana od współpracy, jeśli wasza ekipa woli rywalizację zamiast wspólnego ratowania statku.

Zanim zaczniecie

Gra jest przeznaczona do rozgrywki w VR, więc potrzebujecie odpowiedniego sprzętu. Na PC wersja dostała odświeżone otoczenie — poprawioną geometrię jaskiń, wodę, detale i tekstury — oraz pełne cienie w czasie rzeczywistym. Do tego są osobne ustawienia dla skali renderowania, cieni i oświetlenia, więc możecie dopasować obraz do maszyny. Warto od razu ustalić, kto z ekipy prowadzi, kto zbiera surowce i jak dzielicie się łupem, bo kampania prowadzi was przez kolejne biomu w stronę naprawy statku. Jeśli ktoś woli solo, cała historia i eksploracja działają też w pojedynkę.

Zrzuty ekranu

Tagi