Bieg na czas z widoku pierwszej osoby
Celaria to pierwszoosobowa platformówka z elementami parkouru i wyścigów. Wspinasz się, biegniesz i skaczesz po torach, a celem jest dotarcie do mety w jak najlepszym czasie. Na mapach jest wiele ścieżek do celu, więc zanim przystąpisz do biegu, warto rozejrzeć się po okolicy i zaplanować trasę. Niektóre drogi są krótsze, inne bezpieczniejsze, a najlepszy czas powstaje z połączenia obu rzeczy.
Ruch opiera się na zestawie ruchów parkourowych: bieganie po ścianach, odbicia od ścian, ślizgi i przewroty. Dzięki nim poruszasz się płynnie i nie tracisz rozpędu na przeszkodach. Kolorowe bloki w środowisku mają konkretne właściwości: zielone bloki zwiększają wysokość skoku, a żółte podwajają prędkość biegu. Używanie ich we właściwym momencie potrafi zmienić wynik biegu.
Zabawa w grupie
W multiplayerze ścigasz się online do 32 graczy jednocześnie, na oficjalnych i tworzonych przez społeczność mapach. Możesz też pobierać replaye graczy z rankingów, oglądać je i rywalizować z nimi jako z duchem trasy, co ułatwia naukę szybkich linii. Dostępne są rankingi globalne oraz tylko dla znajomych, a także codzienne rankingi dla map polecanych z warsztatu.
Są też dwa wbudowane tryby speedrunów z własnymi rankingami, automatycznym nagrywaniem duchów i replayów oraz wysyłaniem wyników online. Jeśli ktoś woli budować zamiast biec, edytor map pozwala przygotować własne trasy i udostępnić je społeczności. W kampanii dla jednego gracza czeka 25 map o różnym poziomie trudności, od bardzo łatwych po bardzo trudne, z ukrytymi czerwonymi kulami rozrzucanymi w trudno dostępnych miejscach.
Zanim zaczniecie
Celaria to gra o precyzji i powtarzalności: pierwsze przebiegnięcie trasy rzadko będzie tym najlepszym. Skupienie na płynności ruchu i na tym, gdzie trafiają cię kolorowe bloki, daje lepsze czasy niż sama szybkość. Kampania dla jednego gracza nadaje się na rozgrzewkę przed wyścigami online i pokazuje, jak działają poszczególne ruchy. Mapy społeczności oraz te z edytora bywają trudniejsze i mniej przewidywalne niż oficjalne, więc warto najpierw przebiec je w spokoju, a dopiero potem ścigać się o wynik.