Czym jest Beetleball
Beetleball to sieciowa gra drużynowa, w której kopulce bliżej do szalonego turnieju żuków niż do klasycznego piłkarza. Na boisku naraz toczy się wiele kulek gnoju, więc nie ma jednego stałego punktu skupienia — trzeba pilnować kilku rzeczy naraz i decydować, którą kulkę spychać w stronę bramki. Żeby zdobyć gola, trzeba zlepić wiele kulek w jedną ZŁOTĄ KULKĘ GNOJU, co od razu zmienia planowanie: najpierw zbieracie materiał, potem go wypychacie. Ruch oparty jest na pędzie, więc liczy się to, jak nabieracie prędkość i jak wykorzystujecie ją przy wypychaniu kulek i przy starciach z przeciwnikami.
Jak gra się wspólnie
Mecze rozgrywają się do 12 graczy, w formacie do 6 na 6. Każdy wybiera jedną z ponad 14 klas żuka, a kompozycja klas w drużynie ma realne znaczenie — Tiger Beetle teleportuje się między kulkami, Fungus Beetle tworzy grzybowe katapulty, a Cyborg Beetle strzela z laserowego snajpera, ściągając z powietrza biedronki. Klas jest więcej, więc na jednej mapie da się złożyć kilka różnych stylów gry: jedni przepychają kulki, inni kontrolują przestrzeń albo przeszkadzają rywalom. Obok standardowego matchmakingu, rankingowego i nierankingowego, są też alternatywne tryby oraz własne lobby, w których można po prostu pobawić się ze znajomymi bez spinania się o wynik. W grze jest czat głosowy oparty na bliskości, więc rozmawiacie głównie z tymi, którzy są akurat w pobliżu — na otwartej mapie to znaczy, że trzeba podbiec, żeby coś usłyszeć.
Zanim zaczniecie
Mapy nie przypominają płaskich boisk: tu ślizgacie się od mlecza do pączka, toczycie kulki po torcie, a wrogów zrzucacie z głowy zamku z piasku. Warto więc najpierw poogarniać skądinąd niż z piłki ruch po mapie i wykorzystanie pędu, bo znajomość terenu daje przewagę taktyczną nad samą techniką. Gra ma też elementy parkouru i walki, więc kontakt z przeciwnikiem to normalna część meczu, a nie przypadek. Na koniec zostaje warstwa kosmetyczna: za postępy dostajecie beetle bucks, które wydajecie na beetle eggs, a w nich na kolejne nakrycia głowy dla żuka.