Strzelanka na rozchwianej wodzie

Bang Bang Barrage to kolorowa, kreskówkowa strzelanka, w której pływacie po niebezpiecznym morzu i odpieracie hordy sługusów Cthulhu. Rozbudziliście Nienazywalnego, więc otaczają was wrogowie z każdej strony. Strzelacie do nich, a siła odrzutu broni nie tylko wyrzuca pociski, ale też przesuwa waszą jednostkę — to podstawowa mechanika, którą trzeba opanować, żeby jednocześnie zadawać obrażenia i manewrować na wodzie. Z czasem wasza moc rośnie, ale towarzyszą temu halucynacje i wizje, więc trzymajcie się steru i nie dajcie się zwieść pozorom.

Wspólne przetrwanie na morzu

Gracie solo albo w ekipie i wspólnie bijecie się z najeźdźcą. Tryb współpracy pozwala dzielić się jednym ekranem, a Online Co-op oraz Remote Play Together dają możliwość wspólnego ogrywania przez internet. Współpraca ma tu konkretne znaczenie: pocałunek od sojusznika potrafi przywrócić was do życia, więc warto trzymać się blisko drużyny i wzajemnie się ratować. Wspólne ustalanie trasy, osłanianie się nawzajem i dzielenie się ulepszeniami to sedno rozgrywki w grupie.

Ulepszenia i taktyka

W trakcie zabawy mieszacie i łączycie ulepszenia, żeby zbudować własną strategię przetrwania na morzu. Jedni postawią na siłę ognia, inni na kontrolę nad odrzutem albo na wytrzymałość — kombinacji jest sporo, a każda zmienia sposób prowadzenia ognia i poruszania się. Skoro odrzut was przesuwa, dobrze dobrane ulepszenia zamieniają strzelanie w narzędzie zarówno do ataku, jak i do unikania zagrożeń.

Zanim wypłyniecie

Odrzut broni działa w obie strony: wasze pistolety się nie zacinają, ale sam odrzut może was źle ustawić, więc strzelajcie z rozwagą i pilnujcie dystansu. Gra zawiera elementy physics i bullet hell, więc na ekranie robi się gęsto od pocisków — trzymajcie się z dala od zbliżeń z wrogami. Zmiana stroju może wywołać iluzje, a wizje nie odpuszczają nawet w spokojniejszych chwilach. Wrogowie bywają podstępni, więc strzelajcie we wszystko, co wygląda podejrzanie, nawet jeśli wygląda na przyjazne. Na koniec: szanse na pokonanie Cthulhu są niewielkie, ale warto spróbować.

Zrzuty ekranu

Tagi